Pomóżmy Immciowi wyjechać na turnus rehabilitacyjny [pilne!]
16-300, Augustów
Mężczyzna, 5 lat
Turnus rehabilitacyjny dla wspaniałego Immusia opłacony dzięki Waszej pomocy!
5 700.00 z 5 700.00 zł (100%)

Potrzebne jeszcze: 0.00 zł

112 osób wsparło w ciągu 355 dni!

Zbiórka dodana przez: Elżbieta Meller

Trwa od: 23 grudnia 2016

Zakończenie: 10 listopada 2017

Lub przelewem tradycyjnym:

Odbiorca:Fundacja You Can Help
ul. Piotrkowska 222/8A
90-369 Łódź
NIP 725-210-22-41

Bank:ING Bank Śląski
Konto złotówkowe:07 1050 1461 1000 0090 3082 3281
Konto walutowe (euro):81 1050 1461 1000 0090 3082 3307

IBAN:PL
SWIFT:INGBPLPW

Tytułem: Immanuel Sobczyk - darowizna

IMMUŚ PRAGNIE CHODZIĆ I MÓWIĆ! 

Kochani! Jak żyć ma dziecko, które nie płacze, nie ma łez, nie mówi, nie woła, kiedy ma atak padaczki i leży sine, bezsilne? Jak żyć, kiedy się nie siedzi, bo wielka główka z wodogłowiem jest ciężka? Jak żyć, jak się tylko leży? Jak żyć, kiedy nie można przełykać, smakować, jak jest się karmionym strzykawkami do brzuszka?

Pomimo tego cierpienia, Immanuel obejmuje rączkami twarz babci i głaszcze mnie po włosach z miłością. Robi ,,moja, moja bacia”, patrzy uśmiechniętymi oczkami, od niedawna widzącymi.
Od urodzenia chłopiec był niewidomy, ale po dwóch latach stał się cud. Dzięki rehabilitacji odzyskał wzrok! Immuś stał się kontaktowy i ciekawy świata, zabawek, lubi terapeutów, rehabilitantów, swojego kota. Pragnie żyć i walczy o życie każdego dnia.

Moja córka Estera, mama Immusia, została porwana i zgwałcona. Niedługo później dowiedziała się, iż jest w ciąży. Bardzo pragnęła urodzić, pokochała to bijące, niewinne serduszko. W 20-ym tygodniu, okazało się, że dziecko będzie bardzo chore, ale to i tak nie przekonało córki do dokonania potencjalnej aborcji, do której przekonywali Ją lekarze z Białegostoku. Urodziła ślicznego synka Immusia. Chłopiec nie widział, nie miał głosu, nie płakał, miał padaczkę lekooporną, niedowład 4-kończynowy i wodogłowie. Lekarze podjęli decyzję o wstawieniu zastawki do główki, aby odprowadzała od niej wodę do otrzewnej i takim sposobem Immuś miał szansę żyć. Jego życie było jednak bardzo ciężkie.

Miał on ciągłe ataki padaczki, bardzo często helikopter zabierał Go do szpitala będąc sinym,  dostawał silne leki, nie wydawał dźwięku, nie płakał i trzeba było być przy Nim przez 24 godziny i patrzeć czy nie ma ataku i czy oddycha. Tak było przez 2 lata. Niedługo później, moja córka nie wytrzymała całej sytuacji, zostawiła mi Go i zniknęła. Szuka Jej obecnie policja. Ja natomiast zrezygnowałam z pracy. Sąd przyznał mi Immusia i uczynił mnie dla Niego rodziną zastępczą. Jest mi ciężko. Przyszło mi borykać się z chorobą Hainego-Medina, jestem  po 17 operacjach i kuleję, bo jedną nogę mam krótszą. Sąd rozważał oddanie Immcia do hospicjum, biorąc pod uwagę fakt, że będąc chora mogę sobie nie poradzić z wychowaniem wnuka, ale ja zrobiłam wszystko, aby mi Go nie odebrano i zrobię wszystko, aby Go wychować na dobrego człowieka.

Już we wrześniu 2014 roku, Immuś zupełnie niespodziewanie odzyskał wzrok! Wierzę, że moje modlitwy zostały wysłuchane. Chłopiec przyjmuje leki i w ciągu dwóch lat miał tylko jeden atak padaczki. Szczególnie bardzo lubi zabawki dźwiękowe i migocące światełkami. Cieszę się, że jest ze mną, kocham Go bez granic i jest on moim życiowym celem. Obserwuję, jak coraz bardziej staje się kontaktowy, przewraca się na boczki i wspaniale się rozwija. To prawdziwy cud, że żyje! Pomimo, iż jest karmiony rurką prosto do żołądka i za pomocą strzykawek, jest bardzo pogodnym dzieckiem. Obecnie uczy się przełykać, dlatego potrzebna jest niezmiernie rehabilitacja neurologopedy, która jest niestety bardzo kosztowna. Immanuel potrzebuje także ciągłej rehabilitacji ruchowej, wyjazdów na turnusy rehabilitacyjne, które są również niestety bardzo drogie. Jestem na emeryturze i niestety nie jest mnie na nie stać. Te wszystkie wydatki związane z zakupem leków, opłaceniem rehabilitacji, prywatnych wizyt lekarskich przekraczają moje możliwości, dlatego pragnę zwrócić się do Państwa z prośbą o pomoc w zebraniu funduszy na turnus rehabilitacyjny dla mojego Wnusia, bo dostrzegam,  jak cudownie rehabilitacja wpływa na Jego powrót do zdrowia. Marzę i wierzę, że Immanuel kiedyś stanie na nóżki, będzie biegał i mówił. I że powie: ,,Kocham cię Babciu”!  

Ela Meller – Babcia Immka

NASI DARCZYŃCY (112)
2380.00
III Bieg Pamięci Górników
10.11.2017
4.97
Anonim
09.11.2017
Dla Immcia
2.80
07.11.2017
Wspierają nas
zamknij Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Nie można wyświetlić zdjęcia